W dniu dzisiejszym tj. 3 października 2016 roku kobiety powiedziały dość. Czara goryczy przelała się, gdy do sejmu wniesiono obywatelski projekt zakazujący całkowitej aborcji.
Nowa ustawa nie tylko godzi w życie i zdrowie kobiet (chcą zakazać aborcji w trzech szczególnych przypadkach kiedy ciąża jest z gwałtu, kiedy ciąża zagraża życiu matki, kiedy płód jest ciężko chory), chcą doprowadzić do całkowitego zakazu in vitro, chcą zakazać badań prenatalnych (które oprócz wykrycia wad pozwalają ratować życie i zdrowie dzieciątka), chcą przesłuchiwać kobiety po poronieniu w charakterze podejrzanej o spowodowanie śmierci nie narodzonego dziecka.
Kobiety w Polsce powiedziały dość i wyszły dzisiaj na ulice, biorąc wolne w pracy i nie idąc na uczelnie. Jest to strajk ostrzegawczy i jak widać jeśli nowa ustawa wejdzie w życie kobiety się zjednoczą jeszcze bardziej i dojdzie do paraliżu kraju.
Podkreślmy #czarnyprotest nie ma na celu propagowaniu aborcji na życzenie, chcemy by zostawiono obecne prawo w spokoju i nie decydowano za Nas kobiety.
Zamiast zaostrzać prawo rząd powinien się zastanowić jak pomóc skutecznie kobietą po gwałcie, po poronieniu, kobietą które dowiedziały się że ich upragnione dziecko jest ciężko chore i w najlepszym wypadku dożyje porodu :/
Sama jestem po dwóch poronieniach co wtedy przeżyłam wiem tylko ja i mój mąż. Pierwszą ciąże poroniłam samoistnie, przy drugiej potrzebna była skrobanka i choć byłam bardzo spokojna po wybudzeniu z narkozy krzyczałam "oddajcie moje dziecko" choć wiedziałam, że umarło wcześniej. To co czułam wtedy będę pamiętać do końca życia. I niestety nie było rozmowy z pielęgniarką, lekarzem, nie było psychologa był tylko mój mąż, który trzymał mnie za rękę i dawał wsparcie jakie umiał dawać, bo przecież nikt Nas nie uczy jak zachować się w takiej sytuacji a nie zapominajmy to było też jego dziecko i sam na pewno bardzo to przeżywał.
Obecnie jestem mamą Nutki i oczekuje kolejnego maleństwa, ale w moim sercu zawsze będą pęknięcia po dwóch stratach, nie wiem czy czułabym się mniej źle gdybym miała fachową pomoc ale na pewno było by mi ciut łatwiej.
Dlatego popieram #czarnyprotest.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz