czwartek, 22 września 2016

Podróże z brzuszkiem czyli Biegowy Potop Szwecki cz.1
Mialam dużo napisać nawet dwa razy pisałam niestety wszystko mi gdzieś uciekło, więc będzie krótko a resztę niech opowiedzą zdjęcia :)
Dziękuje rodzince W. że w końcu po 5 latach udało się spotkać, a poznaliśmy się 5 lat temu przebywając na jednym obozie szkoleniowym dla psów, jak widać tydzień wystarczył by polubieć się na lata :)
Dziękuje Panu P., że mnie jednak namówił na ten wyjazd, to dzięki niemu dałam radę przetrwać a z brzuszkiem i małym dzieckiem nie jest to proste, biorąc pod uwagę, że nie najlepiej się czułam :*
Dziękuje całej ekipie Wolbrom Team za świetne towarzystwo i fajnie spędzony czas z Wami mogę jeździć wszędzie :D
Dziękuje Panu D. za towarzystwo na trasie 5 km, bez niego nie dałabym rady sama z wózkiem na tej trasie :)
Dziękuje organizatorom za świetnie przygotowaną imprezę, wszystko było dopięte na ostatni guzik i nie było chwili na nudę :)
Dziękuje Naszemu przewodnikowi Grześkowi, ktory podzielił się z Nami fajnymi informacjami, pokazał fajne miejsca i był mega pomocny przy robieniu zakupów :)
Gratuluje wszystkim wyróżnionym na podsumowaniu imprezy a w szególności Adze W., która zajęła pierwsze miejsce wsród kobiet na 10 km. Gratuluje też mojemu mężowi, który postanowił pozwiedzać i zamiast 10 zrobił 14 km ;)
A przedewszystkim gratuluje Nutce, że świetnie się spisał, nie marudziła i dostała wyróżnienie dla najmłodszego uczestnika biegu na 5 km <3
Oczywiście wszystkim taki wyjazd polecam z całego serca, jeśli się uda wybierzemy się w przyszłym roku, bo nieukrywaną zakochać się można w Szwecji :)
Tak jak pisałam resztę niech opowiedzą zdjęcia które nie ukrywam skradłam z kilku miejsc ;)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz