Zizu testuje :)
Miałam nie robić tego typu testów ale tu chyba muszę pochwalić się efektami.
Dziś opinia na temat żelowego lakieru do paznokci bez użycia lampy UV :)
Ale od początku, wyżej wspomniany lakier Miracle Gel otrzymałam od Państwa W. na urodziny kolor z początku mnie zszokował bo to w ogóle nie mój odcień i trochę podchodziłam z rezerwą do wypróbowania go le co tam raz się żyje ;)
Poczekałam, aż Nutka zaśnie bo wiadomo w tych sprawach cisza i spokój wskazane tym bardziej jak się tego robić nie umie ;)
Nałożyłam pierwsza warstwę na paznokcie lewej strony i muszę przyznać, że fajnie się rozprowadzał i o dziwo nim przeszłam do prawej ręki paznokcie były już suche i tu wielki plus bardzo szybko schnie i to nawet po nałożeniu drugiej warstwy. Na koniec jeszcze maźnięcia utrwalaczem i mamy to :)
Powiem tak nie spodziewałam się takiego efektu a nie wiem czy zajęło mi to 5 min, paznokcie ślicznie połyskiwały a kolor okazał się obłędny :)
Test trwał 10 dni i jestem mega zadowolona z efektów, ponieważ po tym czasie paznokcie nie wyglądają najgorzej, kolor się nie ściera i ubytków jest mało. Biorąc pod uwagę, że w domu robię wszystko bez użycia rękawiczek to naprawdę jestem zadowolona. Ba nawet przeżyły kontakt z burakami :)
Nie wiem jaka cena była tego lakieru bo to prezent ale nie omieszkam sobie kupić jeszcze jakiegoś innego koloru. Zwykłe lakiery idą niestety w kąt :D
#testujelakier #zelowylakier #miraclegel





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz