03 lipca niedziela - pogoda nie była zachwycająca, ale na ten dzień juz pare dni wcześniej mieliśmy plan a mianowicie postanowiliśmy zabrać Nutkę na basen. Pogoda troche wybrała za Nas więc trzeba było wybrać coś pod dachem. Mieliśmy do wyboru basen na osiedlu w Naszym mieście lub popularne Aqua Parki w okolicy. Wybór padł na Park Wodny Jura w Łazach, o którym słyszeliśmy dobre opinie z ust znajomych.
Do Łaz nie jedzie się jakoś szczególnie długo, nam droga zajęła jakieś 35 min, mniej wiecej tyle czasu by pojechać do Aqua Parku w Dąbrowie Górniczej czy Krakowie.
Na wstępie zaskoczyła Nas cena za pobyt była dużo niższa niż w innych podobnych miejscach. Drugim pozytywnym zaskoczeniem była szatnia dla rodzin z małymi dziećmi, kameralne pomieszczenie z dwoma przewijakami dla maluchów, oddzielna łazienka z prysznicem i wanienką dla dziecka. W środku były też szafki dość pojemne, bo zmieściły rzeczy Naszej trójki. Co ważne wszedzie było czysto, a ludzi nie było bardzo dużo. Kompleks składa się z 3 basenów. Jeden duży taki do pływania jeśli dobrze pamiętam ma 25 m. Drugi taki bardziej rodzinny, gdzie były bombelki i ścianka do wspinaczki, obok było też jacuzzi. Trzeci basen typowy dla maluchów, gdzie woda była naprawde przyjemnie ciepła. Czystość wody oceniam na bardzo dobrą, nie widziałam aby coś tam pływało a zabawki w najmniejszym basenie ucieszyły Nutkę, która nie zamierzała wychodzić :)
Na piętrze znajduje się przytulna restauracja, która ma wejście od basenu ale też już po wyjściu i zapłaceniu rachunku, można tam wejść i zjeść smaczne jedzenie. Wypróbowaliśmy frytki, pierogi i sałatkę czas oczekiwania nie najkrótszy, ale jedzenie było tego warte :)
Podsumowywując na pewno się tam wybieżemy ponownie :)
https://www.facebook.com/pwjura/?ref=ts&fref=ts
http://www.parkwodnyjura.pl/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz