Oczywiście i ja tam byłam, ponieważ Pan P. i mocna ekipa z Wolbrom Team i olkuszbiega.pl startowała a wiadomo bez kibiców było by smutno i nudno :)
Dzień zapowiadał się ciężko dla biegaczy, bo tak jak i w Skale była piękna słoneczna pogoda. Nasza podróż zaczęła się o 7.30 byłam ja, Nutka, Pan P. i Państwo S., z którymi wyruszyliśmy wspólną podróż. Droga upłynęła Nam szybko, na miejscu spotkaliśmy Państwo W., którzy zameldowali się w Szczawnicy już w sobotę.
Po odebraniu pakietów startowych w biurze zawodów biegacze przebrali się w odpowiednie stroje i ruszyliśmy na start, który był oddalony o 2 km. Dobre humory Nas nie opuszczały a strefa kibica była odpowiednio wyposażona :)
Start był o 12 a żar lał się z nieba, dla biegaczy nie była to wymarzona pogoda a wiadomo trasa była wymagająca :) Na miejscu spotkaliśmy innych biegających znajomych.
Kiedy wszyscy już wystartowali postanowiliśmy na czas oczekiwania schronić się w cieniu tak by mieć siły na kibicowanie kiedy Nasi będą na półmetku. Schody to coś czego z Nutką nie lubimy ale tym razem było wyjątkowo, bo mogłyśmy liczyć na pomoc dżentelmenów. Jak widać Nutce bardzo się podobało :)
W odpowiednim czasie wyruszyliśmy na trasę by dopingować Naszych, dobra strefa kibica to coś co biegacze uwielbiają. Pan P. miał czas by dać buziaka swojej najwierniejszej fance, kiedy na półmetku wbiegał z Panem D. :)
Jak widać trasa nie była łatwa, wiadomo góry, ale uśmiechy towarzyszyły do samego końca :)
Wszyscy dali radę i pomimo kryzysów dobiegli na metę niesieni dopingiem kibiców i wsparciem współbiegaczy :D Jeszcze tylko wspólna fotka i kolejny etap Pereł można uznać za wykonany :)
A co się działo potem można tylko skomentować, że w każdym dorosłym kryje się dziecko :D











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz