Jestem z siebie dumna podwójnie, ale od początku :)
Poczyniłam nowy krok w mojej przygodzie kulinarnej, tym razem padło na brownie. Nie powiem byłam przerażona znowu miałam coś piec. Potrzebowałam szybkiego przepisu co by się nie narobić a było dobre i bezglutenowe, bo patrząc na skład dietetyczne to to nie jest :)
Brownie skład (wychodzi około 15 kawałków):
- 200 gram gorzkiej czekolady
- 200 gram cukru
- 170 gram masła
- 100 gram mąki ryżowej
- 50 gram mąki ziemniaczanej
- 3 jajka
Potrzebna będzie też blaszka około 20x25 i papier do pieczenia :)
Nastawiam garnek z woda czekam aż się woda zagotuje. Na garnek nakładam metalową miskę w której rozpuszczam kostki czekolady. W między czasie jajka miksuje z cukrem na średnich obrotach. Czekoladę mieszam aż się rozpuści, na koniec dodaje do niej masło pokrojone w mniejsze części cały czas mieszam, kiedy jest już jednolita masa dodaje ją do zmiksowanych jajek z cukrem i miksuje nadal. Na koniec dodaje mąkę i dalej miksuje, kiedy mamy już gładką masę przelewam do formy wyłożonej papierem. Wstawiam do pieca na 15 min na 180 stopni, grzanie góra dół. Nie wiem jakie powinno być w środku, mnie wyszło w zwartej konsystencji i suche.
W domu pachniało czekoladą, cudny zapach w smaku też pyszne. Akurat tak się złożyło , że w odwiedziny przyszedł teść więc przetestował brownie i uwaga powiedział, że jest smaczne. Komplement z jego ust jest dla mnie o tyle ważny, iż teść nie lubi słodyczy a to mu pod pasowało z czego jestem dumna :) Smakowało też Pani O. i Panu P. czyli nie jestem taka zła w te klocki ;)
Jak już sobie pozwoliłam zgrzeszyć trzeba było to odpracować więc Pani O. wyciągnęła mnie na bieganie. Nie było źle 4 km w 32 min, niestety moje endomondo jest dla mnie niedostępne, ale nie będę się nad tym rozwodzić ;)
Najwazniejsze, że ustalony został plan treningów uwzględniając,nże poprzedni nie wypalił. Tak więc biegamy poniedziałki, środy i piątki, ja dodatkowo w soboty na parkrunie. Dystanse do max 5 km. W piątki zamiennie z bieganiem chcemy wprowadzić basen, ale to juz bedzie zależne od pogody i stanu Naszych ciał. Teraz tylko trzeba się tego trzymać i nie dać wygrać lenistwu oraz wymówką.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz