nigdy nie sądziłam że to powiem ale powiem upiekłam swój pierwszy chleb w życiu i co podobno dobry ;)
Wszystko dzięki Pani M. już o tym pisałam dziś rozwinę :)
To od Pani M. dostałam zakwas i to Ona zrobiła mi warsztaty z pieczenia chleba i jeszcze raz za to bardzo dziękuje :*
Dziś dziele się przepisem choć przepisu na zakwas nie mam ale samym zakwasem się chętnie podzielę :)
Składniki:
- 50 gram kaszy gryczanej białej (najlepiej)
- 1 kg mąki pszennej typ 650 lub więcej (lub 60 dag pszennej + 40 dag pszennej razowej pełnoziarnistej)
- 1 szklanka słonecznika łuskanego
- 1 szklanka płatków owsianych
- 1/2 szklanki płatków jaglanych
- 1 łyżka czarnuszki
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 2 łyżki soli (kopiate)
- 1 łyżka cukru
- 6 szklanek cieplej wody
Gotujemy kasze gryczaną według przepisu na opakowaniu. Potem pozostawiamy do wystygnięcia.
W tym czasie przygotowujemy dwie duże miski. Włączamy piekarnik na 50 stopni na termoobieg by się nagrzał. Będą potrzebne też dwie duże keksówki wyłożone papierem do pieczenia.
Do jednej miski wsypujemy wszystkie sypkie produkty i mieszamy.
Do drugiej wsypujemy kasze dodajemy 6 szklanek cieplej wody plus zakwas i dokładnie mieszamy. Dodajemy sypkie wymieszane produkty i mieszamy.
Do słoika odkładamy 6-7 łyżek stołowych mieszanki to Nasz nowy zakwas, który możemy wykorzystać w przeciągu 14 dni. Zakwas trzymamy w lodówce :)
Do keksówek rozlewamy mieszankę przykrywamy ściereczkami i wkładamy do nagrzanego wyłączonego piekarnika na około 7-8 godzin (ja trzymałam tylko 4 bo się doczekać nie mogłam).
Po tym czasie nastawiamy piekarnik na 200 stopni termoobieg i pieczemy chlebek około 1 godzinę. Jeszcze ciepły smarujemy oliwą i jeśli mamy silną wole czekamy aż ostygnie i nie wyciągamy od razu z formy. Mam nadzieję, że wszystko dobrze opisałam :)
I tyle smacznego :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz