Drogowskazy od nich zaczniemy, na pewno nie będą w kolejności od początku ale ten natchnął mnie do działania już tak konkretnie. Tym drogowskazem jest Pani M. jak w "Singielce" będę używać skrótów ;) Panią M. poznałam jakieś parę tygodni temu bardzo pozytywna ciepła osoba czułam się przy niej jak przy dobrze znanej osobie. W ostatnią sobote zrobiła mi warsztaty z pieczenia chleba (o tym kiedyś będzie) kiedy tam byłam na blacie leżała książka kucharska oczywiście wygrała ciekawość choć w głowie pojawiła się myśl, że pewnie to jakieś trudne przepisy a składniki trudno dostępne. Wzięłam książkę do ręki i na chybił trafił otworzyłam jakąś stronę powtórzyłam to jeszcze parę razy i byłam pozytywnie zaskoczona przepisy były proste a składniki dostępne wszędzie. Zapisałam sobie tytuł "Kuchnia Polska bez pszenicy" i już wiedziałam, że muszę ją mieć.
Pani M. pożyczyła mi inna książkę ale średnio mi się podobała jakby pisana na kolanie nie przemówiła do mnie tytuł "Smaczna kuchnia bez glutenu" dodatek do gazety wyborczej. Po przejrzeniu kilku przepisów postanowiłam poszukać w sieci tej pierwszej książki. Wysłałam namiary Panu P. (Pan P. to mój ślubny, który ogarnia mi wszystkie zamówienia) i w środę miałam już swój egzemplarz w domu.
Postanowiłam podejść do tematu profesjonalnie i przeczytać wstęp i naprawdę warto było teraz wiem na co zwrócić uwagę i co jest ważne.
Obecnie jestem na etapie tworzenia listy co trzeba kupić bo jednak będę zmieniać całą kuchnie.
Wczoraj była u mnie Pani M. była ze mnie dumna i wiem, że jeśli z czymś będę mieć problem mam do niej dzwonić.
Wrzucam fotki książek jakby miały być potrzebne :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz