Chciałam połączyć przyjemne z pożytecznym czyli zabawę z Nutką z ćwiczeniami.
Na oglądałam się filmików ćwiczących mam i stwierdziłam ok ja też spróbuje przecież to nie jest trudne a i dzieci na tych filmikach takie zadowolone. Następnym razem kiedy wymyślę sobie ćwiczenia z dzieckiem zastanowię się 10 razy a nie 20 razy najlepiej. A dlaczego? Już pisze :)
Położyłam się na podłodze Nutka posadziłam sobie na brzuchu tak by się mogła oprzeć plecami o moje kolana i zaczęłam robić brzuchy. Faktycznie Mała cieszyła się bardzo, nagle zmieniła pozycje i oparła się rączkami o moją klatkę piersiową. Na jednym filmiku widziałam, że mama dawała dziecku w tym czasie buziaki więc robię to samo. Moje dziecko jednak inaczej zrozumiało tą zabawę i z rozbawioną buzią przywaliła mi z główki, oczywiście udało mi się odsunąć głowę. Myślę sobie ok to był przypadek działamy dalej. Niestety nie był to przypadek, bo powtórzyła to kilka razy z wielkim rozbawieniem tak więc na razie kończymy wspólne ćwiczenia przynajmniej na razie :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz