Słów kilka o wczorajszym Dniu Kobiet :)
Dlaczego do tego wracam choć nigdy za specjalnie nie przywiązywałam wagi do tego święta, bo ten dzień okazał się krokiem milowym a kiedy Zizu jest na tropie musi iść do przodu.
Tak więc zacznę od początku, bo to ważne.
Wszystko się zaczęło od zaproszenia Wolbrom Team Girls na babski Dzień Kobiet i oczywiście mój pesymizm i inne dolegliwości duszy podziękowały, bo w sumie jak dojechać itp. I tu na drodze stawia Nam ktoś na górze dobre dusze jedna z nich był Pan D. który zaproponował, że zawiezie mnie i swoja żonę na tą imprezę. Pan P. też nie widział problemu powiedział, że zostanie z Nutką. Tak wiec okazało się, że idę na imprezę. Pierwsze wątpliwości dopadły mnie kiedy pojawiła się propozycja fryzur w jakich jeszcze nikt Nas nie widział wiadomo jak fryzura to może jakiś strój.
W dniu wczorajszym ogarnęła mnie panika i już zaczęłam szukać wymówek by nie iść, bo to jednak trzeba się jakoś ubrać ale w co w sukienkę no raczej nie przy mojej wadze, rożne myśli kłębiły mi się w głowie ale klamka zapadła.
Przymierzyłam sukienkę o dziwo wydawała się luźniejsza niż parę miesięcy temu ok raz kozie śmierć zrobiłam makijaż ok cudów nie było ale jako tako wyglądało założyłam buty na obcasie pierwszy raz od niewiadomo kiedy - poczułam się dziwnie.
Pan D. zawiózł Nas na miejsce spodziewałam się raczej kameralnej salki a tu ludzi tyle, że aż nie chciałam tam wchodzić moja pewność siebie osiągnęła poziom podłogi a kompleksy wzięły góre, zrobiłam się czerwona i ręce mi drżały ale nie mogłam stać na zewnątrz założyłam okulary i weszłam.
Dziewczyn już kilka było usiadłam i byłam miło zaskoczona, bo usłyszeć komplement od kobiety to 100 razy milsze niż od faceta ;)
Impreza okazała się super a ja o dziwo czułam się swobodnie ale to zasługa fantastycznych dziewczyn z Wolbrom Team Girls dzięki nim czułam się, że idę dobrą drogą.
Zizu będąc na tropie utraconej wagi jest też na tropie utraconej pewności siebie a kiedy ma się w okół życzliwych ludzi pewne rzeczy są łatwiejsze :D
Dzięki Dziewczyny :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz